Brakuje pieniędzy

Polacy są mocno skoncentrowani na konsumpcji, a przy takim nastawieniu społeczeństwa nie dziwi fakt, że inwestycje na rynku kapitałowym są tak mało popularne wśród rodaków.

 

Szacuje się, że w 2019 roku przeciętna polska rodzina wyda 1 521 zł na święta, to jest o 5% więcej niż przed rokiem. Ostatnie badania pokazują, że coraz więcej Polaków ubiega się o pożyczkę przed świętami lub zalega ze spłatą grudniowych zobowiązań, aby zaspokoić świąteczne potrzeby wydatkowe. Wzrost minimalnego wynagrodzenia i świadczenia socjalne w postaci 500+ zachęcają do większej konsumpcji. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, dlatego coraz bardziej się zadłużamy. Na koniec trzeciego kwartału bieżącego roku długi Polaków wzrosły aż o 2 miliardy złotych. Z najnowszego raportu Rejestru Długów BIG InfoMonitor wynika że 2,8 mln Polaków ma problemy z terminową spłatą swoich zobowiązań. W przedsiębiorstwach nie jest lepiej. Jedną z wielu branż, która jest w złej kondycji finansowej są podmioty z sektora e-commerce. W tym roku, aż o jedną trzecią wzrosła liczba firm, które posiadają zaległości w spłacie zobowiązań wobec banków i swoich kontrahentów. Niepokojące jest to, że wzrost konsumpcji nie przekłada się na wyższe dochody przedsiębiorstw.

 

Od stycznia czeka nas podwyżka minimalnego wynagrodzenia o 350 zł, a to oznacza, że najniższa płaca będzie wynosiła 2 600 zł brutto. Z pewnością wzrost wynagrodzeń przyczyni się do polepszenia sytuacji gospodarstw domowych, bo ponad 1,5 mln pracowników jest zatrudniona z najniższą pensją krajową. Tak wysokie minimalne wynagrodzenie będzie miało też negatywne skutki, np. wzrost cen podstawowych produktów. Mniejsze przedsiębiorstwa są zagrożone problemami finansowymi z tytułu wyższych kosztów zatrudnienia, co może skutkować falą zwolnień. A w dłuższej perspektywie taka sytuacja zmobilizuje te przedsiębiorstwa, które są otwarte na nowe technologie, do inwestowania w automatyzację pozwalającą zastąpić pracę ludzką.

 

Opublikowane dzisiaj dane dotyczące przeciętnego wynagrodzenia pokazują wzrost o 5,3% w porównaniu do roku ubiegłego. Okazuje się, że wzrost wynagrodzeń nie pokrywa potrzeb wydatkowych gospodarstw domowych. Należy zadać sobie pytanie czy to płace rosną zbyt wolno, czy nasz apetyt na konsumpcję rośnie zbyt szybko? Tak czy inaczej w wielu gospodarstwach domowych brakuje pieniędzy na inwestycje.

 

 

Sylwia Woszczyna

Niezależny Dom Maklerski/Private Wealth Consulting